Marmaris nocą nie śpi, i choć szeroko znane jest ze swych nocnych atrakcji, na tej stronie i tak zareklamujemy nasz kurort i jego życie po zachodzie słońca.

MARMARIS NOCĄ, GDZIE SIĘ WYBRAĆ

Jest wiele miejsc, które dostarczają imrezowych uciech. Turyści chętnie zaglądają do pubów, barów, kawiarni, ale przede wszystkim do klubów i dyskotek. Tam zabawa rozkręca się ok 23:00, pełnia imprezowego szczęścia to 01:00/02:00 w nocy i tak aż do 04:00 nad ranem.

Cała długa promenada w Marmaris, również pełna restauracji i knajpek zaprasza by wstąpić, i zamówić jakieś danie lub orzeźwiający napój, przyjemnie jest przecież usiąść w restauracji przy deptaku pełnym przechodzących ludzi, popatrzeć na morze, spędzić czas pod gołym niebiem, w ciepłą letnią noc.

Kto bardziej pragnie folkloru i występów cieszących oko i ucho, ma niepowtarzalną okazję udać się na Noc Turecką i tam w starym Kervansaraju liznąć trochę kultury tureckiej, poznać stare obyczaje, ale przede wszystkim przy kolacji i winie obejrzeć artystyczne występy.

ŻYCIE NOCNE W MARMARIS WEDŁUG TURECKIEJ GOŚCINNOŚCI

Turcy uważani są za gościnny naród, ich uprzejmość i otwartość jest często zauważana przez gości z zagranicy. Wieczorem do kafejek, barów, tureckich lokant przychodzi więcej turystów niż za dnia. Słońce smacznie juz sobie śpi i daje odetchnąć spieczonym plażowiczom, wraz z chłodniejszym powiewem wiatru pojawia się nowa energia, wstępuje w człowieka duch rozrwyki i nocnych wrażeń , a także chęć opuszczenia hotelu, by udać się chociażby na spacer. Pracownicy lokali zachęcają by to właśnie do nich przyjść napić się czy najeść, każdy usługodawca stara się dać jak najlepszy serwis, czymś się wyróżnić, przyciągnąć klientelę. Dlatego z całą pewnością można powiedzieć, że w szerokim wachlarzu nocnych rozrywek, każdy znajdzie coś dla siebie. Jedni pójdą na hałaśliwe Bar Street, inni zasiądą w cichej , przytulnej knajpce, ale….dla każdego coś miłego, jak to mówią !

COME ON BARBIE LET’S GO PARTY

Bez wątpienia…kto lubi hałaśliwą muzykę, tłumy, migające światła, zadymione miejsca i paradę wieczorowej mody – będąc w Marmaris ma tylko jeden adres w głowie – Bar Street.

Uliczka nie jest długa, za to ją słychać ! Bar przyklejony do baru, dyskoteka do dyskoteki. Przed wejściem do każdej z nich …tradycyjnie stoją „przerażający” bramkarze. Drzwi otwarte na oścież ukazują co dzieje się w środku. W każdej dyskotekowej sali leci inna muzyka, ale co ciekawe, jak się ulica kończy, cichnie też muzyka. Imprezowicze z Bar Street mają swoja ulicę i swój świat na całą noc.

Bar Street to wąska, niedługa uliczka pod zamkiem w marinie.

 

Turecka Noc z kolei, to zupełnie inne klimaty. Wspaniałe występy tancerzy, egzotyka, tradycja, a na końcu można i samemu rzucić się w tany, bo po takim długim oglądaniu cudzych tanecznych popisów, to aż się człowiekowi nogi same rwą. Mężczyźni marzą o tajemniczych tancerkach brzucha, panie wspominają magnetyzujący wzrok tureckich tancerzy. Kolorowe regionalne stroje, muzyka na żywo, stoły z tradycyjnymi przekąskami zwanymi „meze”, napoje, owoce i przede wszystkim fantastyczna atmosfera sprawiają, że tak wielu ludzi z całego świata jest bardzo ciekawych tego wieczoru i chętnych na tradycyjne zabawy.

Ale jest też wielu takich, którzy wolą po prostu pospacerować, zobaczyć Marmaris nocą. Jest też wiele rodzin, które szukają sobie spokojniejszych miejsc, zacisznych zakątków z restauracjami oferującymi również zestawy dań dla maluchów, albo chętnie zaglądają do znanych wszystkim Mc Donaldów, Burger Kingów i innych tego typu jadalni.

Do póżnych godzin wieczornym mnóstwo dzieci pod okiem rodziców bawi się w parku na huśtawkach, biegają, śmieją się, spacerują z dorosłymi.

Nie zabraknie też w naszym kurorcie barów Karaoke. Każdy kto ma ochotę pośpiewać, popisać się swoimi wokalnymi umiejętnościami, choć to czasem jest zabójcze dla słuchających, może wybrać się właśnie do takiego lokalu.

Ciemną nocką miasto nie śpi, nie śpi też turysta!